NACZYNIA W ROLI GŁÓWNEJ
Schematic_diagram_of_the_human_eye_pl.svg commons.wikimedia
Alicja Barwicka
Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek jest zbudowany z naczyń krwionośnych i tkanek do których one zmierzają. To oczywiście bardzo uproszczone, ale jednocześnie trafne twierdzenie, ponieważ każda tkanka, każdy organ nie będzie prawidłowo funkcjonować jeśli nie dostanie tlenu i substancji odżywczych oraz nie zostaną z niego usunięte produkty przemiany materii. Problem w tym, że nasze naczynia mają dokładnie tyle lat co my i nie tylko mogą chorować, ale podlegają również fizjologicznym procesom starzenia się. Choroby mogą dotyczyć zarówno ściany naczyniowej, jak i jego zawartości, stąd wielkie bogactwo (w negatywnym zakresie) patologii. Co gorsza człowiek jest również w posiadaniu takich organów, które dla zachowania prawidłowej funkcji, naczyń w swojej budowie nie mają i mieć absolutnie nie powinny. Kilka takich „dziwolągów” znajdujemy w ludzkim oku. To: rogówka, soczewka i ciało szkliste. Ich los w zakresie dostarczania tlenu i substancji odżywczych oraz w eliminowaniu niepotrzebnych produktów przemiany materii zależy od właściwej pracy naczyń znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie i dostarczających krew sąsiednim strukturom. Priorytetem dla omawianych tkanek jest ich absolutna przezierność, by promień optyczny mógł swobodnie je przenikać. Obecność naczyń, lub też innych niechcianych „artefaktów” w obrębie rogówki, soczewki , czy ciała szklistego skutecznie by taką przezierność zaburzała.
Jednak coś, za coś i tak:
Rogówka przez brak bezpośredniego ukrwienia źle znosi urazy czy stany zapalne i z trudem poddaje się leczeniu, a w następstwie procesów patologicznych mogą się w jej strukturze tworzyć nieprzezierne przymglenia. Jeśli jest ich więcej, zwłaszcza w części centralnej może dochodzić do istotnego pogorszenia widzenia. W prawidłowych warunkach naczynia zaopatrujące rogówkę to przyrąbkowe pętle naczyniowe spojówki oraz naczynia twardówki (rzęskowe przednie) i to one dla właściwego funkcjonowania rogówki muszą być w należytej kondycji. Z racji swojego położenia głównym źródłem zaopatrzenia rogówki w tlen jest powietrze atmosferyczne. Tlen przenika przez nabłonek za pośrednictwem filmu łzowego i tą samą drogą eliminowany jest dwutlenek węgla.
Soczewka z kolei, której przejrzystość (tak jak rogówki) zapewnia nam komfort widzenia także nie ma własnych naczyń. Co prawda w życiu płodowym do jej tylnej powierzchni dochodzi sieć naczyń będąca odgałęzieniem tętnicy ciała szklistego, ale to unaczynienie pierwotne stopniowo zanika i w chwili urodzenia soczewka naczyń własnych już nie posiada. Ta stosunkowo duża struktura niezbędną do pracy energię czerpie z przemiany węglowodanów głównie w procesach beztlenowych, więc zapotrzebowanie na tlen jest niewielkie. Za to związki organiczne potrzebne do przemiany materii otrzymuje soczewka z sąsiadujących struktur tj. z cieczy wodnistej i z ciała szklistego. Ponieważ sama składa się z wody, białek oraz z wielu związków organicznych, nieorganicznych i niektórych enzymów, to wyraźnie dobrze sobie radzi bez posiadania własnego transportu naczyniami krwionośnymi tych wszystkich substancji.
Ciało szkliste stanowiące aż 4/5 objętości gałki ocznej składa się głównie z wody, a jedynie ok 1% jego masy zajmuje kolagen, kwas hialuronowy, niektóre rozpuszczalne białka i podobne do tych w cieczy wodnistej -elektrolity. Jego najważniejszym zadaniem jest przezierność ośrodka optycznego oraz utrzymanie wody i prawidłowego napięcia gałki ocznej. Podobnie jak w okresie embrionalnym rozwoju soczewki unaczynienie ciała szklistego ma miejsce w pierwszych miesiącach życia płodowego, ale później zanika. Zaopatrzenie w tlen w tej strukturze jest znikome, a własny skład chemiczny zapewnia właściwą przemianę materii. Jednak ciało szkliste jest wyjątkowo podatne na zmiany fizyko – chemiczne w swojej budowie dotyczące nawet niewielkich zaburzeń równowagi pomiędzy kolagenem, rozpuszczalnymi białkami i kwasem hialuronowym i reaguje zmianami przejrzystości zwłaszcza po urazie, nawet bez obecności obcych elementów morfotycznych (np. krwotoku do ciała szklistego). Z wiekiem i bazując tylko na własnych procesach przemiany materii – ulega fizjologicznym zmianom, w tym obkurczaniu się oraz (co może mieć poważne konsekwencje również dla siatkówki) tworzeniu się zrostów szklistkowo – siatkówkowych. Jednak hipotetyczna obecność naczyń w ciele szklistym generowałaby z pewnością jeszcze większy problem związany z zaburzeniem przezierności tego ważnego ośrodka optycznego.
#
Jak więc się okazuje, chociaż naczynia to jeden z najważniejszych organów człowieka, to nieraz można się bez nich jakoś obejść, chociaż nie zawsze jest to łatwe. Może być przydatna w takich przypadkach „pomoc sąsiedzka” innych struktur oraz wypracowanie szczególnych przemian biochemicznych służących zachowaniu własnych prawidłowych funkcji.